Wstyd, obywatele

Polski obywatelskiej nie ma. Lewicowców spod znaku "Krytyki Politycznej" mało, feministek poza kilkoma działaczkami Feminoteki niewiele, z "Gazety" jestem chyba sam, trochę osób z organizacji pozarządowych. Żadnych publicystów, ludzi uniwersytetów, aktorów (Jacek Poniedziałek dociera na koniec), żadnych znanych twarzy, nie licząc polityków i prof. Wiktora Osiatyńskiego, który szepcze mi do ucha, że tak właśnie degeneruje się demokracja, bo dla większości dyskryminowane mniejszości to jacyś "oni".
Zdawało mi się, że solidarność - nasza duma, nasza sława - powinna obejmować tych ludzi, bo podstawowe prawo człowieka - do bycia sobą - wobec nich nie jest respektowane. Myliłem się.

Vollständiger Text/ cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75968,9772156,Wstyd__obywatele.html
Veröffentlichung/ data publikacji: 13.06.2011