Przedwyborcze turbulencje na listach SLD - Zarysowana twarz Sojuszu

Rezygnacje ze startu w wyborach z list SLD Roberta Biedronia i Wandy Nowickiej są sporym problemem dla Sojuszu. Wygląda na to, że wbrew temu, co słyszeliśmy przez ostatnie lata, partia nie jest ani zbyt postępowa, ani pokoleniowo odmieniona.
Grzegorzowi Napieralskiemu trudno będzie wytłumaczyć wyborcom, szczególnie młodym i wywodzącym się z mniejszości seksualnych i organizacji feministycznych, dlaczego z list jego partii nie wystartują czołowi reprezentanci środowisk bliskich lewicy. Trudno będzie też wytłumaczyć dlaczego – jak wyliczyła Agnieszka Kublik z „Gazety Wyborczej” – tylko niecałe 10 procent „jedynek” na listach SLD dostały kobiety. Dla porównania – w PO, którą politycy Sojuszu konsekwentnie nazywają partią prawicową i stawiają pod względem światopoglądowym na równi z PiS, kobiety zajęły 34 procent pierwszych miejsc.

Vollständiger Text/ cały tekst: http://www.polityka.pl/kraj/opinie/1518522,1,przedwyborcze-t...
Veröffentlichung/ data publikacji: 11.08.2011