Jacek Kuroń został patronem parku w Kazimierzu Górniczym

- Jacek bardzo by się ucieszył, że park nosi jego imię, bo to miejsce, gdzie ludzie ze sobą rozmawiają i się łączą, a Jacek potrafił łączyć ludzi - mówił były premier Tadeusz Mazowiecki, który dość niespodziewanie przyjechał w sobotę do Sosnowca, gdzie razem z Andrzejem Kuroniem odsłonił pamiątkową tablicę.
Rodzina Kuroniów mieszkała w Zagłębiu od 1903 roku, gdy przeniósł się tam za pracą nestor rodu, Franciszek. W Sosnowcu urodził się ojciec przyszłego opozycjonisty i ministra, Henryk. Pracował w dwóch kopalniach i hucie zanim w 1933 roku wyjechał do Lwowa, gdzie założył rodzinę. Tam też urodził się Jacek Kuroń.
- Zawsze jednak mówił, że w Sosnowcu są jego korzenie - mówił Andrzej Kuroń, brat Jacka. Na uroczystość w Kazimierzu Górniczym przyjechał też wnuk Jacka, Jakub oraz przyjaciele: pierwszy premier RP Tadeusz Mazowiecki, Jan Lityński, działacz Komitetu Obrony Robotników oraz aktor Stanisław Tym. - Potraktujmy to miejsce jako Hyde Park, ale mówmy w nim o wszystkich dobrze, bo Jacek ze wszystkimi, nawet przeciwnikami, chciał rozmawiać i zapraszał na herbatę - apelował Andrzej Kuroń.

Vollständiger Text/ cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,10269155,Jacek_Kuron_zostal_patro...
Veröffentlichung/ data publikacji: 12.09.2011