Głosy umarłych (1)

Świat, po którym dziś będziemy wędrować, to świat ludzi, których imion nikt nie wymieniał może od stuleci. Nie ma już kamiennych tablic, na których spisywano ich czyny, ze złudną nadzieją, iż rzucą wyzwanie Czasowi… Zostały tylko pożółkłe, delikatne kartki niewielkiej książki, w której mieści się prawie cała pamięć o naszym mieście, spisana w języku, który nie jest naszym, ale z miłością, która kruszy czas. Dzieło Augustina Kehrberga, kronikarza Chojny, prawie tu niepamiętanego, nieobecnego…

Przekraczając drzwi kościoła Mariackiego w Chojnie, wejdźmy na spotkanie z tymi, których nie ma tu już w żadnym sensie, z którymi łączy nas wspólnota miejsca, wspólnota przemijania, ludzkiego losu i ostatecznego przeznaczenia.
I jeszcze nadzieja, że w naszym kresie jest nasz początek.

Vollständiger Text/ cały tekst: http://www.gazetachojenska.pl/gazeta.php?numer=12-19&temat=7
Veröffentlichung/ data publikacji: 11.05.2012