Szczecin w biografii: Döblin zapomniany. Hugo,brat Alfreda

Szczecińskie dzieciństwo
Emil Hugo Döblin urodził się 29.10.1876 w mieszkaniu rodziców przy ulicy Albrechtsstrasse 5 (obecnie ulica Tadeusza Czackiego) jako syn Maxa Döblina (1846-1921), krawca i Sophie z domu Freudenheim (1844-1920). Rodzina Döblinów należała do uboższej części społeczności miasta.
W stolicy Prowincji Pomorskiej zarówno Max, jak i Sophie byli przybyszami: ojciec pochodził z Poznania, matka z Szamotuł. W Szczecinie, w którym żyły od dawna zupełnie pozyskane dla niemieckiej kultury dzieci Narodu Wybranego, Max i Sophie wyróżniali się tym, że w domu i w kontaktach z dziećmi posługiwali się językiem polskich Żydów - jidish. Döblinowie należeli do tutejszej gminy żydowskiej; w domu uroczyście obchodzono święta, zwłaszcza Nowy Rok (Rosz ha-Szana) i Jom Kipur.
Zawód wykonywany przez ojca mógł dać rodzinie wystarczające środki do życia, ale interesy szły różnie. Bywały lepsze i gorsze lata, co w pewnym zakresie można śledzić, wertując książki adresowe Szczecina. Częste zmiany adresu zamieszkania, Bollwerk 37, Frauenstrasse 16 (Panieńska), Kaiser-Wilhelm-Strasse 7 (Jedności Narodowej), Elisabethstrasse 50 (Kaszubska), Friedrichstrasse (Narutowicza), Albrechtsstrasse 5 (Czackiego) i wreszcie ostatnie szczecińskie mieszkanie na Lindenstrasse (3-go Maja), sugerują niestabilność finansową.
Być może kumulujące się kłopoty finansowe były główną przyczyną desperackiej decyzji ojca: ucieczki do USA. Dla pozostawionej w Szczecinie żony i pięciorga dzieci cios wywołany tym faktem był tym boleśniejszy, że Max uciekł za ocean nie sam – wyjechał ze swą o 20 lat młodszą pracownicą. Pozostawiona praktycznie bez środków do życia pani Döblin podjęła decyzję opuszczenia nadodrzańskiego miasta i z gromadką dzieci udała się do Berlina, gdzie mogła liczyć na pomoc lepiej sytuowanych braci.
Dla 12-letniego Emila Hugona wyjazd oznaczał przerwanie nauki w Gimnazjum Realnym im. Fryderyka Wilhelma (Friedrich-Wilhelm-Realgymnasium), dobrej szkole przygotowującej do zawodów technicznych mieszczącej się przy obecnej ulicy Kaszubskiej (Elisabethstrasse 11).

Początek drogi: teatr

Berlińskie lata, mimo wsparcia rodziny, musiały być ciężkie, skoro sławny brat Hugona, Alfred po latach napisał: „Zostało we mnie przeświadczenie, że my, że ja należymy do biednych. Ono określiło całą moją istotę. Należę do tego ludu, do tego narodu: do biednych”. Sophie Döblin dokonywała cudów, chcąc uchronić dzieci przed „dziedziczną biedą”: zdobyła pieniądze na studia medyczne młodszego syna Alberta, a dwaj pozostali: Emil Hugo i Victor Walter Kurt (ur. 30.03.1880 w Szczecinie) przyuczali się do zawodu kupca, praktykując między innymi u jej braci. Ostatecznie zawód ten wykonywać będzie tylko Victor. Hugona pochłonął bowiem teatr.
Emil Hugo od 1891 pobierał lekcje aktorstwa u Josefa Kainza (znakomitego aktora austriackiego, związanego również ze scenami berlińskimi, m.in. Deutsche Theater) i Paula Pauliego. Po raz pierwszy wystąpił przed publicznością w 1896 roku na deskach Stadttheater w Celle. W 1897 wrócił do Berlina, gdzie pracował w: Carl-Weiss-Theater, Herrnfeld-Theater i Kleinen Theater. W 1901 roku ożenił się z córką Paula Pauliego - Marthą Blissé. Martha była jego pierwszą żoną, drugą została Margo Wolf, znana dziennikarka urodzona w Szczecinie w 1909 (zmarła w Miami 1990).

Romans z X Muzą

W 1914 roku zaczęła się przygoda Döblina z filmem niemym. Początkowo powierzano mu niewielkie zadania aktorskie: grał żebraka, sługę, totumfackiego głównego bohatera, znachora czy też lichwiarza. Dopiero później przyszły propozycje większych ról, ale - uprzedzając przyszłe wydarzenia - nigdy pierwszoplanowych. W kinie Hugo Döblin pozostał aktorem dalszego planu. Zawodowo spełniał się przede wszystkim jako aktor teatralny, rewiowy i kabaretowy.
Pierwszym filmem, w którym wystąpił była komedia Carla Wilhelma pod tytułem „Der Stolz der Firma. Die Geschichte eines Lehrlings” (Duma firmy). W filmie tym zagrał też późniejszy wielki reżyser i producent Ernst Lubitsch - odkrywca wielkich aktorskich gwiazd: Emila Janningsa (1884-1950) czy Poli Negri, reżyser pełnych intelektualnych odniesień filmów (jego technikę realizacji określano w USA mianem "Lubitsch Touch"), twórca specyficznego podejścia do historii w kinie (nazywano go w Hollywood „Great Humanizer of History"), zdobywca Oskara (1946) za całokształt pracy i kilku nominacji za reżyserowanie i produkowane filmy.
„Duma Firmy” to lekka opowieść o chłopcu z prowincji, który przyjeżdża do Berlina, zostaje czeladnikiem w firmie krawieckiej i oczywiście zakochuje się.
W 1919 zagrał Hugo Döblin w towarzystwie tak świetnych aktorów, jak Conrad Veidt i Reinhold Schünzel w filmie Richarda Oswalda, pod tytułem „Niesamowite opowieści” (Unheimliche Geschichte). Obraz Oswalda jest filmem grozy składającym się z 5 nowel. W antykwariacie, o północy, spotykają się: Diabeł, Śmierć i Prostytutka i zabawiają się opowiadaniem opowieści z dreszczykiem: „Przewidzenie” (Erscheinung, wg opowiadania Anzelma Heine), „Czarny Kot” (Die schwarze Katze, według Edgara Allana Poe), „Ręka” (Die Hand, według Roberta Liebmanna), „Klub samobójców” (Der Selbstmörderklub, według Roberta Louisa Stevensona) i „Upiór” (Der Spuk, według Richarda Oswalda).

Teatr i kabaret

Przełomową datą w aktorskim życiu Döblina był rok 1919: dostał angaż do teatrów: Reinhardt -Bühnen oraz do Deutsches Theater, dwóch najlepszych scen teatralnych. Praca w tych teatrach była dla młodego aktora nie lada wyzwaniem oraz spełnieniem marzeń, możliwością doskonalenia aktorskich umiejętności pod okiem m.in. Maxa Reinhardta, czołowego twórcy nurtu ekspresjonistycznego w teatrze. Z kolei Deutsches Theater był i jest nadal jedną z najważniejszych scen teatralnych Berlina. To w tym teatrze tworzyli najwybitniejsi reżyserzy i dramaturdzy, m.in. Bertold Brecht i wspomniany już Max Reinhardt, (który również był aktorem tej sceny). Hugo Döblin nie mógł więc trafić lepiej. Do roku 1932 grał także na deskach: Renaissance-Theater, Komische Oper, Metropol-Theater, Volksbühne.
Döblin, jak prawie każdy aktor tamtych czasów, zafascynowany był kawiarniami, teatrzykami i kabaretami. W 1922 roku rozpoczął pracę w kawiarni o wdzięcznej nazwie Café Grössenwahn (Café Megalomania). Chętnie grywał na tych małych scenkach, ale nigdy nie przerwał pracy w filmach i przede wszystkim na deskach teatru.
Hugo Döblin był aktorem o niespożytej energii. Oprócz talentów do mimetycznego odtwarzania rzeczywistości miał też, częsty jak widać w tej rodzinie, talent pisarski. Pisał wiersze i scenariusze, które podpisywał najczęściej pseudonimem Hendrik Tewel, a także dowcipne piosenki do kabaretów, jak choćby ta, która zachęca do uszczelniania drzwi w przedniej części mózgu „Die Türklinke im Hirnkasten“. Jako aktor kabaretowy uwielbiał absurd i groteskę.

Mistrz dalszych planów

Równolegle kontynuował romans z X Muzą: w 1920 roku zagrał w filmie Karlheinza Martina „Von morgens bis Mitternacht“ (Od poranka do północy) u boku innego sławnego szczecinianina Hansa Heinricha von Twardowskiego. W 1921 roku zagrał ponownie z Twardowskim w filmie Richarda Oswalda „Lady Hamilton”. Ze szczecinianami: Hansem Heinrichem von Twardowskim i Heinrichem George spotkał się w 1922 roku na planie filmu „Tingeltangel”.
W 1929 roku zagrał właściciela lombardu w filmie „Der rote Kreis“ (w Polsce film ten grany był pod tytułem „Zbrodniczy krąg”) na podstawie powieści Edgara Wallace’a. Reżyserem i producentem tego obrazu był Friedrich Zelnik, później pierwszy reżyser dubbingu w Hollywood. Film jest opowieścią detektywistyczną, której akcja skupia się na poszukiwaniu mordercy, umieszczającego w listach z żądaniem pieniędzy pisanych swych ofiar tajemniczy symbol: czerwony krąg. Co ciekawe, 25 minut oryginalnej wersji tego filmu było zabronione, z powodu drastyczności scen, a sam film został przyjęty do rozpowszechniania w skróconej wersji.
W 1930 założył Döblin pierwszą szkołę dźwięku w Berlinie. Szkoła istniała jednak tylko trzy lata, do 1933 roku. W tymże roku pracował ze swym bratem Alfredem przy realizacji słuchowiska radiowego według powieści „Berlin Alexanderplatz”. W roku 1931 zagrał w pierwszym filmie dźwiękowym Fritz Langa pt. „M” („Morderca”). Film ten, uważany za jeden z najlepszych w karierze Langa, jest zrealizowaną przy pomocy bardzo oszczędnych środków historią obławy na pedofila-mordercę. Fabułę filmu oparto na autentycznych kronikach policyjnych, co nadało filmowi charakter paradokumentu. Lang postawił w filmie ważne z punktu widzenia relacji społecznych pytanie o stosunek do chorych psychicznie morderców.
Dużą grupę filmów, w których grał Döblin stanowią filmy komediowe i komedie muzyczne. W 1931 roku wystąpił w muzycznej komedii zatytułowanej „Der Raub der Mona Lisa” (Kradzież Mony Lisy). Film oparty został na prawdziwej historii: w roku 1911 włoski malarz Vincenzo Peruggia, podobno z powodu miłości do dziewczyny, łudząco podobnej do Giocondy, rzeczywiście ukradł najsłynniejszy obraz Leonarda z Luwru. U boku Marthy Eggert (żony Jana Kiepury) zagrał Döblin w 1932 w komedii muzycznej pt. ”Ein Lied, ein Kuss, ein Mädel”, w tym samym roku grał także w jeszcze jedynym filmie muzycznym pt. ”Ein blonder Traum” (Jasnowłosy sen). Była to lekka komedia muzyczna z gwiazdami Ufy, Lilian Harvey i Willy Fritschem, opowiadająca o perypetiach miłosnych dwóch czyścicieli okien.
W cieniu swastyki

Przejęcie władzy w Niemczech przez nazistów w 1933 roku i w biografii Hugona oznacza cenzurę: Döblina wykluczono z Reichstheaterkammer (Izba Teatralna Rzeszy). Nie widząc dla siebie miejsca w coraz bardziej rasistowskiej III Rzeszy, podjął decyzję o emigracji. Bez wątpienia krok ten uratował mu życie. Jego brat Victor, kupiec mieszkający w Berlinie – Charlottenburgu, z którym razem w końcu XIX wieku rozpoczął naukę fachu u wuja, nie miał tego szczęścia. W Archiwum Państwowym w Szczecinie znajdują się dwa dokumenty z nim związane: akt urodzenia, na którego marginesie gorliwy pracownik niemieckiego Urzędu Stanu Cywilnego w Szczecinie (Standesamt Stettin) naniósł adnotację, iż na mocy prawa (art. 2 Gesetz über Änderung von Familiennamen und Vornamen vom 17.August 1938) ma nosić jeszcze jedno imię „Israel” oraz nigdy nieodebrana Kennkarta ze zdjęciem, wystawiona w 02.02.1939. Większość właścicieli tych dokumentów zginęła w obozach zagłady.
Najsłynniejszy z Döblinów, Alfred, po latach tułaczki ostatecznie udał się do USA. W obronie Francji, którą uważał za swą ojczyznę, zginął śmiercią samobójczą otoczony przez Niemców jego syn, bardzo zdolny matematyk Wolfgang Vincent Döblin. Ten bratanek Hugona w wieku 21 lat wybrany został do Francuskiej Akademii Nauk, a jego odkrycia dotyczące teorii prawdopodobieństwa zapisane w notatniku, który przed wyruszeniem na front przesłał swemu nauczycielowi i przyjacielowi odkryte dopiero w 2000 roku, dają świadectwo geniuszu, który wyprzedzał innych matematyków o całe dziesięciolecia.
Drogą przez Pragę i Wiedeń trafił Hugo Döblin w 1938 roku do Zurychu, gdzie pracował głownie jako nauczyciel dramatu i copywriter.
W 1940 otrzymał zawiadomienie o odebraniu mu niemieckiego obywatelstwa.

Po wojnie

Po wojnie, w roku 1947, został profesorem szkoły filmowej w Zurychu (Schauspiel- und Tonfilmstudio). W tymże roku zagrał w kryminalnym filmie „Matto regiert“ Leopolda Lindtberga, reżysera, dzięki któremu powojenne kino szwajcarskie przeżywało rozkwit.
Leopold Lindtberg był trzy razy nominowany do nagrody Złotej Palmy w Cannes, zdobył statuetkę Złotego Niedźwiedzia w 1951 i Brązowego w 1953 na festiwalu w Berlinie.
Hugo Döblin wystąpił w ponad 80 filmach, były wśród nich dramaty, komedie, farsy. Był aktorem o wielkich możliwościach scenicznych, mimo to przed kamerą nigdy nie zagrał głównej roli.
Zmarł 04.11.1960 roku w Zurychu.

(tekst opublikowany w 2009 r. na portalu stetinum.pl)

Vollständiger Text/ cały tekst:
Veröffentlichung/ data publikacji: 28.08.2012