Swobnica inspiruje

W ostatni weekend marca zainaugurowany został w Swobnicy cykl warsztatów, organizowanych przez gminę Banie i niemieckie stowarzyszenie HOP z Wolgastu. Pomysłodawcą jest Andrzej Łazowski - prezes Stowarzyszenia Czas Przestrzeń Tożsamość ze Szczecina. Jednym z celów jest promocja odbudowywanego właśnie przez gminę wielkiego zamku joannitów w Swobnicy.

Rozpoczęto warsztatami ceramiki. Obecna była wójt Bań Teresa Sadowska. Kilkanaście osób z Niemiec (w tym z Greifswaldu, Templina, Schwedt, Ueckermünde) i Polski (m.in. ze Szczecina i z gminy Banie, w tym z samej Swobnicy) pracowało pod kierunkiem rzeźbiarki Justyny Budzyn, która od 13 lat zajmuje się głównie ceramiką. Działa w pracowni w Podgórzu pod Barlinkiem. Jak mówi, lubi wyrażać się w dużych formach. W trakcie warsztatów przeprowadziliśmy z nią krótką rozmowę. - W Swobnicy jestem drugi raz. Pierwszy raz przyjechałam, aby się zainspirować tym miejscem, o którym opowiadał mi Andrzej Łazowski. Chciałam wymyślić scenariusz warsztatów. Pochodzę z Krakowa, dlatego te wsie nadal pozostają dla mnie nieodkryte. Swobnica była jedną z nich, więc postanowiłam zobaczyć, co tutaj jest i o czym tu można opowiedzieć w mozaice. Bo przecież to wszystko jest po to, żeby opowiadać historie. Przeszłam dookoła wsi, poszłam na zamek i dziś jestem drugi raz. Pięć tygodni temu wróciłam z Chile, gdzie pracowałam wraz z 60 innymi artystami z całego świata nad muralem na ścianie ratusza w Santiago - stolicy kraju. W zeszłym roku postawiłam w parku w Gorzowie trzy rzeźby mozaikowo-metalowe. Nazywają się „Gorzowska orkiestra dęta”. Wcześniej zrobiłam kilka prac w Hiszpanii, gdzie mieszkałam - mówi artystka. - Na ile zamek jest inspiracją na tych warsztatach? - pytamy. - W zasadzie inspirację zostawiłam uczestnikom. Zaproponowałam im, żeby pochodzili po Swobnicy i znaleźli coś, co im się najbardziej podoba. Nie chciałam sama tworzyć historii, nie chciałam rysować swojego projektu, który później uczestnicy mieliby wykonać, ponieważ ich poziom zaangażowania byłby wtedy zupełnie inny. A technika jest żmudna i niełatwa, więc dodatkowo zabrać komuś radość tworzenia swojego dzieła, znaczyłoby zabrać dużo. Uczestnicy bardzo się zaangażowali i mówią, że muszą ponownie przyjechać, by dokończyć swoje koło. Albowiem cały mural będzie się składał z wielu kół o powierzchni 40 cm kwadratowych. To będzie wiele historii o tej miejscowości. Każdy dostał za zadanie znaleźć sobie wątek, który chciałby przedstawić. Część osób poszła na zamek. Wśród motywów, które robią, są okna, bramy, detale stiuków, czarownice i sama bryła zamku. Jest też kościół, a także kilka pejzaży. A więc na tych rysunkach jest przegląd od szczegółu do ogółu, co mnie bardzo cieszy, bo podejście jest bardziej całościowe. Produktem końcowym warsztatów będzie ceramiczny mural mozaikowy na szkole w Swobnicy, złożony z poszczególnych prac uczestników. Będą jeszcze dwa warsztaty: w kwietniu i maju. Rotacja uczestników może być duża i to też warunkuje ostateczny wygląd muralu - powiedziała Justyna Budzyn.

Dodajmy, że w miniony weekend w Swobnicy zorganizowano też warsztaty dziennikarsko-fotograficzne.

Vollständiger Text/ cały tekst: http://gazetachojenska.pl/gazeta.php?numer=14-14&temat=6
Veröffentlichung/ data publikacji: 11.04.2014