Wehikuł czasu

Schody prowadzące do nieistniejącego domu, metrowe mury będące niegdyś piętrowymi kamienicami, fragmenty glazury podłogowej, która widziała niejeden arystokratyczny bal - to pozostałości po dawnym kostrzyńskim starym mieście. Dla amatorów podróży w czasie nie lada gratką będzie spacer po jeszcze dobrze zachowanym przedwojennym bruku.
Trudno uwierzyć, że to ten sam fragment miasta, gdy przegląda się stare pocztówki, a następnie spaceruje po ówczesnej starówce. Nie bez powodu nazywa się ją Kostrzyńskimi Pompejami. Podobieństwo jest uderzające. Zniszczone w wyniku erupcji wulkanu starożytne miasto do dzisiaj działa na wyobraźnię turystów. Tej magicznej funkcji nie można odmówić i naszym nadodrzańskim ruinom. Działania człowieka podczas II wojny światowej były równie nieubłagane, jak siły natury sprzed 2 tysięcy lat.

W 1945 roku Kostrzyn stał się jednym z ostatnich bastionów żołnierzy niemieckich. Bronili go zaciekle przed wojskami radzieckimi, które tą drogą próbowały dostać się do Berlina. Dwa miesiące zmagań skończyły się prawie całkowitym zniszczeniem miasta, a także zagruzowaniem go na kilkadziesiąt lat.

Dzisiaj spacerujący uliczkami Kostrzyńskich Pompei mają dwie drogi do wyboru: obraz ze starych pocztówek albo uruchomienie wyobraźni. Wehikuł czasu w tej drugiej okoliczności nie jest czymś zupełnie niemożliwym, a wręcz wskazanym.

Vollständiger Text/ cały tekst: http://gazetachojenska.pl/gazeta.php?numer=16-22&temat=7
Veröffentlichung/ data publikacji: 31.05.2016

Beiträge aus der deutsch-polnischen Grenzregion

Vielleicht interessieren Sie sich für einen der aktuellen Beiträge aus der deutsch-polnischen Grenzregion: