Odwiedzamy sąsiadów

Wielu gastronomików i hotelarzy od lat zarabia w Świnoujściu na turystach z Niemiec. Karty dań, mapy i foldery, strony internetowe, tablice informacyjne na szlakach turystycznych - wszystko to niemiecki turysta znajdzie tutaj w rodzimym języku. Językiem niemieckim swobodnie władają świnoujscy handlowcy i kelnerzy. Czy nasi zachodni sąsiedzi są równie dobrze przygotowani na przyjęcie polskich turystów?

- Graniczną datą jest przystąpienie Polski do układu z Schengen - mówi Michał Barkas, wiceprezes Świnoujskiej Organizacji Turystycznej i współwłaściciel portalu balticportal.pl. - Zaczęliśmy częściej odwiedzać niemiecką część Uznamu. Umocniła się złotówka. Przestaliśmy chodzić do Niemców na wyprawy z kanapkami i butelką wody w plecaku, a zaczęliśmy wydawać tam pieniądze.

Według niemieckiej branży turystycznej w 2008 roku Niemcy odwiedziło 30 proc. więcej Polaków niż w 2007 r.

- Z roku na rok turystów z Polski jest coraz więcej - mówi Arek Paczos, który od pięciu lat mieszka w Bansin, a pracuje jako kelner w restauracji na molo w Ahlbecku.

Fakt ten wykorzystują jednak tylko nieliczni Niemcy. Na promenadzie w Ahlbecku napisy w języku polskim dostrzegamy w dwóch punktach - przy stoisku ze smakowitymi fischbrötchen (bułka z rybą) i mieszczącej się tuż obok pizzerii, należącymi do Petera Kaufmanna.

- Klientów z Polski przyciągają napisy w rodzimym języku - mówi P. Kaufmann. - Wiedzą po prostu co kupują. Kartę dań także mamy w języku polskim.

Takie pojedyncze ukłony w stronę polskiego turysty znajdujemy także w innych miejscowościach: muzeum w Peenemünde zwiedzimy z audio-przewodnikiem w języku polskim; starania o przyciągnięcie polskiego turysty czynią Sabine i Hilmar Lehmann, którzy na swojej farmie motyli w Trassenheide i „Świecie przyrodniczych osobliwości” w Heringsdorfie opisali najważniejsze eksponaty w języku polskim, przygotowali także foldery dla Polaków; w restauracji na molo w Kamminke można płacić złotówkami.
W Centrum Informacji Turystycznej w Świnoujściu znajdziemy wiele folderów, które w języku polskim reklamują niemiecką część Uznamu - m.in. lotnisko w Heringsdorfie. Także strona internetowa lotniska ma być wkrótce dostępna w języku polskim. W promocję obu stron wyspy Uznam bardzo zaangażowany jest mieszkający w Świnoujściu Wolfgang Abraham, mąż jednej z pracowniczek CIT, doradca ds. koordynacji polsko-niemieckiej.

- Wielu Niemców jest już przygotowanych na przyjęcie polskich gości. Na razie jest to jednak tylko pewien etap procesu. Jest lepiej niż przed rokiem, ale przed nami jeszcze wiele do zrobienia - mówi W. Abraham.

Vollständiger Text/ cały tekst: http://www.kurier.szczecin.pl/Art.aspx?a=25603
Veröffentlichung/ data publikacji: 13.08.2009