Opłatą w „polską inwazję”

Mieszkańcy Świnoujścia będą musieli niedługo zacząć płacić opłatę uzdrowiskową w niemieckich kurortach cesarskich wyspy Uznam, z której dotąd byli zwolnieni.

Z opłaty uzdrowiskowej - czyli opłaty za pobyt dzienny w Ahlbecku, Heringsdorfie i Bansin - są zwolnieni mieszkańcy wyspy Uznam, a więc także mieszkańcy lewobrzeżnego Świnoujścia i sąsiednich niemieckich gmin. Płaci się w parkomatach. Pieniądze są przeznaczane m.in. na utrzymanie promenady, bezpłatnych toalet i wydarzenia kulturalne. Kontrolerzy wbrew przepisom żądali wcześniej od świnoujścian potwierdzenia opłaty. Sprawą chciała zająć się Świnoujska Organizacja Turystyczna.

- Mieliśmy zamiar omówić to ze Związkiem Turystycznym Wyspy Uznam. Chcieliśmy, żeby Niemcy wyraźnie zaznaczyli w statucie, że mieszkańcy Świnoujścia są zwolnieni z opłaty. Chodziło nam o mieszkańców nie tylko Uznamu, ale także Wolina i Karsiboru. Dotychczasowy zapis dzielił bowiem mieszkańców Świnoujścia na dwie kategorie. Zanim do rozmów doszło, rozpoczęła się procedura zmiany statutu - mówi Michał Barkas, wiceprezes ŚOT.

Niemcy chcą uregulować przepisy… wprowadzając opłatę dla świnoujścian. W sezonie letnim będą to 3 euro. Zwolnieni z opłat będą dalej mieszkańcy sąsiednich niemieckich gmin. Zmiany jednogłośnie przyjęła już komisja, a niedługo głosować będą nad nią radni. Warto dodać, że w Radzie Gminy Heringsdorf zasiada dwóch rajców z NPD, o której głośno było niedawno za sprawą neonazistowskich haseł. To nie oni jednak stoją za tym pomysłem, ale normalni urzędnicy i radni.

- To niszczy mozolnie wypracowywaną przez lata integrację. Mam nadzieję, że przedstawiciele samorządu cesarskich uzdrowisk zwyczajnie przyjęli nieprzemyślane rozwiązanie. Bo nie chce mi się wierzyć, że przystąpili w praktyce do realizacji hasła z wyborczych plakatów NPD: „Zatrzymać polską inwazję” - mówi M. Barkas.

W tej sprawie interweniować będzie u burmistrza Heringsdorfu, a może nawet przed Radą Gminy prezydent Świnoujścia Janusz Żmurkiewicz.

- Przecież ten zapis uderza w branżę usługową Niemców - mówi Robert Karelus, rzecznik prezydenta. - Jesteśmy częstymi i solidnymi klientami w niemieckich kurortach. Przykładem są chociażby niemieckie termy, z których korzysta wielu mieszkańców naszego miasta. My podobnych ruchów wobec sąsiadów nie robimy, a jesteśmy największym z cesarskich uzdrowisk. Nasza współpraca z niemieckimi kurortami odbywa się na wielu płaszczyznach: szkół, samorządów, organizacji i stowarzyszeń o różnym charakterze. Czy teraz to wszystko ma zostać opodatkowane, a w praktyce zaprzepaszczone? Prezydent będzie interweniować - mówi R. Karelus.

* * *

Przepis będzie prowadził do absurdów. Niemcy w praktyce opodatkują kontakty mieszkańców Uznamu i różne transgraniczne przedsięwzięcia. Płacić będą wszyscy: wybierający się na zakupy do Niemiec mieszkańcy Świnoujścia, kibice piłkarzy ręcznych HSV Insel Usedom, uczniowie świnoujskiego gimnazjum, którzy w ramach współpracy uczestniczą w lekcjach w gimnazjum w Heringsdorfie, uczestnicy biegu Świnoujście - Wolgast, przedstawiciele władz Świnoujścia, którzy udadzą się na rozmowy z samorządowcami z Niemiec, czy klienci kolejki UBB. W praktyce realizacja planowanego zapisu jest niemożliwa do realizacji.

Vollständiger Text/ cały tekst: http://www.kurier.szczecin.pl/Art.aspx?a=28005
Veröffentlichung/ data publikacji: 05.10.2009