Bez przełomu - Komentarz

Integracja Polski z Niemcami rodzi się w bólach. Widać to świetnie na przykładzie przygranicznych miejscowości np. Świnoujścia. Z jednej strony polscy i niemieccy urzędnicy realizują transgraniczne inwestycje, spotykają się podczas uroczystości, starają się rozwiązywać problemy i dyskutują o współpracy, z drugiej – w życiu towarzyskim mieszkańców przygranicznych gmin przełomu nie ma. Prawdziwa, głęboka integracja jest wtedy, gdy dochodzi do spotkań przy kawie i ciastku i rozmawia się o sprawach osobistych. Jeżeli tematem rozmowy są np. dzieci, to nie jest to już tylko rozmowa Polaka z Niemcem, ale także rodzica z rodzicem. Na polsko-niemieckim Uznamie są co prawda przykłady takich znajomości, ale są one rzadkie. Trudno także przewidzieć, czy sytuacja ta zmieni się w najbliższym czasie. Problemem jest przede wszystkim bariera językowa, a mniejszym - zaszłości. Większość młodych ludzi, których znam nie chce szukać przyszłości w przygranicznym rejonie. Karierę wolą robić w większych miastach jak Szczecin czy Poznań, ew. wyjeżdżać z kraju, przede wszystkim do krajów anglojęzycznych.

Vollständiger Text/ cały tekst:
Veröffentlichung/ data publikacji: 17.03.2010