Przechytrzyłam wszystkich policjantów. Dopiero potem oficer BOR wyprowadził mnie z Rynku

Mimo szczególnych środków bezpieczeństwa i setek policjantów weszłam rano na Stary Rynek pod Bazylikę Mariacką. Robiłam zdjęcia, nikt mnie nie kontrolował. Dopiero po kilkunastu minutach zainteresował się mną oficer BOR.
Od wczoraj wieczór teren wokół Bazyliki Mariackiej, w której dziś odbędzie się nabożeństwo żałobne, niedostępny jest dla ludzi. Wszystkie ulice prowadzące na Stary Rynek są zamknięte. Przy specjalnych barierkach stoi po kilku policjantów, nikogo nie wpuszczają. Teren przeczesywany jest przez pirotechników. A wstęp mają jedynie funkcjonariusze służb bezpieczeństwa. Mimo tych szczególnych środków, bez problemu weszłam rano pod samą bazylikę, przez nikogo nie zatrzymywana. Jak to było możliwe?

Vollständiger Text/ cały tekst: http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100...
Veröffentlichung/ data publikacji: 18.04.2010