Medale Wdzięczności w Bundestagu - W kategoriach wspólnoty

3.9.2010, Berlin, Foto: B.T.

BYŁO to dla nich wielkie święto, także zaskoczenie, bo nie spodziewali się, że ktoś jeszcze pamięta. Przychodząc na spotkanie, wpięli sobie w bluzki czy marynarki białe okrągłe znaczki „Solidarności” zachowane sprzed lat. Ruth Henning i Christian Semler przynieśli też karty akredytacyjne wystawione przez „Solidarność” 31 lipca 1981 r.
Gdy w ubiegły piątek w Berlinie wchodzili do Bundestagu na spotkanie z Prezydentem RP Bronisławem Komorowskim, otwierały się przed nimi wszystkie drzwi. Witani byli jak najważniejsi goście. Za pomoc Polsce, głównie w czasie stanu wojennego, zostali wyróżnieni Medalami Wdzięczności przyznawanymi przez Europejskie Centrum Solidarności w Gdańsku.

Sylwetki
Elisabeth Weber jest w Niemczech osobą bardzo lubianą. Od wielu lat jest przyjaciółką Polski, prawdziwym rzecznikiem spraw polsko-niemieckich także w partii Zielonych, z którą – jako ekspert – jest związana od dawna. Gdy w Polsce zaczął się stan wojenny, była wśród głównych organizatorów niemieckiej „Solidarności z Solidarnością”. Spotykała się z Jackiem Kuroniem, o którym zawsze mówi z wielkim szacunkiem. Kilka lat temu otrzymała Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski.
„Solidarność z Solidarnością” współtworzył również Reinhold Vetter, dziennikarz. Z działaczami opozycji demokratycznej w Polsce i twórcami podziemnych Niezależnych Związków Zawodowych kontaktował się już pod koniec lat siedemdziesiątych. Potem systematycznie relacjonował w niemieckich mediach rozwój sytuacji w Polsce, a w czasie stanu wojennego wydawał w Kolonii materiały poświęcone „Solidarności”, organizował pomoc charytatywną dla Polski i pomoc dla podziemnej poligrafii.
Prof. Hans Henning Hahn, niewysoki, uśmiechnięty, z bujnie kręconymi włosami. Kontakty z Polską i polskimi intelektualistami miał już przed rokiem 1980 jako wykładowca uniwersytetu w Kolonii. Ambasador RP w Berlinie Marek Prawda mówił na piątkowym spotkaniu, że gdy zaczęła się „Solidarność”, prof. Hahn przybliżał jej fenomen Niemcom, a gdy ogłoszono w Polsce stan wojenny – współorganizował pomoc dla Polski i mobilizował na jej rzecz niemiecką opinię publiczną. Doprowadził do opublikowania w Niemczech wydanej przez polskie podziemie książki Jerzego Holzera „Solidarność 1980-1981, geneza i historia”. Jest świetnie znany także w szczecińskim środowisku historyków.
Helga Hirsch – szczupła, wysoka, energiczna jak zawsze – również jak prof. Hahn mówi po polsku. W latach 1989-1995 była warszawską korespondentką tygodnika „Die Zeit”, ale pierwsze kontakty z Polską nawiązała dużo wcześniej. W czasach najbardziej niebezpiecznych przeszmuglowała do Polski drukarkę, woziła korespondencję między Polską a Radiem Wolna Europa. Opisywała „Solidarność”, ostro krytykowała ówczesny rząd RFN za bierność wobec wydarzeń w Polsce, opiekowała się w Kolonii grupą gdańskiej „Solidarności”, której powrót do kraju uniemożliwiło wprowadzenie stanu wojennego. Organizowała wystawy polskich wydawnictw podziemnych, pisała artykuły, w roku 1985 wydała w Monachium książkę „Ruchy na rzecz demokracji i niepodległości w Polsce, 1976-1980”.
Roland Jahn mieszkał w NRD, w Jenie. W 1982 r. został aresztowany, bo jeździł po mieście rowerem z polską flagą i napisem „Solidarność”. W areszcie przesiedział wiele miesięcy, zanim został wydalony do RFN. W Berlinie Zachodnim przygotowywał programy telewizyjne o ruchach wolnościowych w NRD, Polsce i innych państwach tzw. realnego socjalizmu.
W NRD mieszkali także dwaj legendarni działacze wolnościowi – Wolfgang Templin (był niedawno w Szczecinie na jubileuszu „Solidarności”) i Ludwig Mehlhorn. Templin przyjechał w 1976 r. na studia do Warszawy. Studiował tak aktywnie, że nauczył się polskiego i zbliżył do KOR-u. Gdy wrócił do NRD, współtworzył tam Inicjatywę na rzecz Pokoju i Praw Człowieka, główną organizację wolnościową we wschodnich Niemczech. Pisał artykuły, wydawał czasopisma, organizował spektakularne manifestacje przeciwko stanowi wojennemu w Polsce i na rzecz „Solidarności”. W 1998 r. został wydalony do RFN.
Ludwig Mehlhorn jest matematykiem. Za działalność opozycyjną był w NRD często bez pracy. Razem ze swoją żoną i przyjaciółmi wydawał podziemne książki, m.in. artykuły znanego polskiego socjologa i opozycjonisty Jana Strzeleckiego, publikacje o ks. Jerzym Popiełuszce i Czesławie Miłoszu. U schyłku NRD tworzył tam pierwsze partie demokratyczne.
Wolfgang Stock, historyk i politolog, był w latach osiemdziesiątych korespondentem prasy zachodnioniemieckiej w Europie Wschodniej. O stanie wojennym pisał reportaże w „Die Welt”, często spotykał się z działaczami podziemnej „Solidarności”, czechosłowackiej Karty 77, opozycji enerdowskiej. Był kierowcą w konwojach humanitarnych do Polski, przewoził także materiały dla solidarnościowego podziemia. Kontaktował się z ks. Jerzym Popiełuszką i pomagał poprzez niego rodzinom więzionych działaczy „Solidarności”.
Od 1999 r. Joachim Trenkner jest współpracownikiem „Tygodnika Powszechnego”. W latach sześćdziesiątych uciekł z NRD, pracował w „Newsweeku”, potem w zachodnioniemieckiej telewizji. Był m.in. autorem bardzo popularnego programu publicystycznego „Kontraste” i często jeździł do Polski. Przygotowywał programy o opozycji demokratycznej i „Solidarności”. Był w Gdańsku tuż przed ogłoszeniem stanu wojennego. Sytuację w Polsce relacjonował systematycznie.
Ruth Henning i Christian Semler są małżeństwem. W czasach studenckich byli mocno zaangażowani w wydarzenia 1968 r. Kontakty z „Solidarnością” nawiązali w latach 1980-1981. Często jeździli do Polski, m.in. do Łodzi i Gdańska. 13 grudnia 1981 r. współorganizowali w Kolonii manifestację przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce. Byli aktywnymi działaczami „Solidarności z Solidarnością”. Ogromna biblioteka w ich berlińskim mieszkaniu pełna jest książek polskich i o Polsce. Oboje utrzymują z Polską bardzo intensywne kontakty. Ruth Henning współinicjowała powołany dwadzieścia lat temu Polsko- -Niemiecki Klub Dziennikarzy „Pod Stereotypami”, któremu do dziś przewodniczy. Zakładała Towarzystwo Niemiecko-Polskie Brandenburgii. – Znana jest z tego – mówił w Bundestagu ambasador Marek Prawda – że na spotkaniach polsko-niemieckich obu stronom zadaje trudne pytania.
Marek Prawda z uznaniem mówił też o artykułach Christiana Semlera, błyskotliwie – jak stwierdził – analizującego sytuację w Polsce.

"Macie państwo swój udział…”
Ponad połowa niemałej sali w Bundestagu, którą przygotowano na piątkowe spotkanie, przeznaczona była dla ekip telewizyjnych, fotoreporterów i dziennikarzy. Niespodziewanie zrobiło się w niej ciasno. – Jeszcze na żadnym polsko-niemieckim spotkaniu w Berlinie nie widziałem tylu niemieckich dziennikarzy – mówił Basil Kerski, redaktor naczelny polsko-niemieckiego kwartalnika „Dialog”, zasiedziały w Berlinie od lat.

Bronisława Komorowskiego przywitał przewodniczący Bundestagu Norbert Lammert. Łącząc zbliżającą się 20. rocznicę zjednoczenia Niemiec z mijającą 30. rocznicą powstania „Solidarności”, powiedział, że dwie daty: 3 października 1990 r. i 31 sierpnia 1980 r. łączy jeden kontekst, który powoduje, że Polacy i Niemcy odczuwają je wspólnie. Podkreślał: – Podział Niemiec i Europy nigdy nie byłby do przezwyciężenia bez działalności obrońców wolności z Europy Środkowej i Wschodniej. Dlatego kilka miesięcy temu odsłoniliśmy tutaj, przy gmachu Bundestagu, wspaniały pomnik – fragment muru Stoczni Gdańskiej, który o tym historycznym kontekście przypomina.

Prezydent RP mówił do odznaczonych: – Macie państwo swój udział w naszej walce o wolność, macie wielki udział także w budowaniu dobrej tkanki przyjaźni polsko-niemieckiej, macie państwo udział w naszym zwycięstwie „Solidarności”, ale także w tym, że „Solidarność” mogła myśleć w kategoriach wspólnoty walki o wolność wszystkich narodów europejskich, także o tym, aby wraz z przeszłością komunistyczną do historii odszedł i mur berliński.

Razem z prezydentem Komorowskim Medale Wdzięczności wręczali wyróżnionym Jerzy Borowczak, jeden z przywódców gdańskiego strajku w Sierpniu 1980, i ks. Maciej Zięba, dyrektor Europejskiego Centrum Solidarności.

Pomoc obywateli RFN dla Polski w okresie stanu wojennego była największą akcją pomocy w dziejach Niemiec. Na rewersie Medalu Wdzięczności jest w kilkudziesięciu językach jedno słowo: „Dziękuję”.

Medale Wdzięczności otrzymało 46 obywateli Niemiec. Oprócz wymienionych są to: były minister pracy Norbert Blüm, Sigrid i Rudolf Boehler, Brigitte Bokelman, Marga Datene, Bernard Durst, Alberta i Christel Fritsch, Reinhard Gnauck, Fritz Götz, Maria i August Wilhelm Heckt, Monika Held, Georg Hüssler, Willi Koschutjak, Nina Kozłowska, Peter Kriedte, Walter Lorang, Monika i Walter Matt, Konrad Mayr, Adelheid Mirwa, Peter Platzer, Klaus Rehn, Florian Schwinn, Lew Kopelew, ks. Paul Montag, Günter Särchen, Ullrich Judith, Claus Ullrich, Margot Unbescheid, Jürgen Wahl, Wiltrud Wessel, Karin Wolff, Jörn Ziegler.

Vollständiger Text/ cały tekst:
Veröffentlichung/ data publikacji: 09.09.2010

Beiträge aus der deutsch-polnischen Grenzregion

Vielleicht interessieren Sie sich für einen der aktuellen Beiträge aus der deutsch-polnischen Grenzregion: