W imieniu zamordowanych Żydów

Trzy książki poświęcone głównie temu, jak polscy chłopi grabili, wydawali Niemcom i sami zabijali polskich Żydów podczas okupacji, przynoszą szok. Tym mocniejszy, że zgotowany nam sprawiedliwie. Prace Barbary Engelking, Jana Grabowskiego oraz Jana Tomasza Grossa napisana wspólnie z Ireną Grudzińską-Gross przywołują straszliwy pochód żydowskich cieni: mężczyzn, kobiet, dzieci zdradzanych, torturowanych i mordowanych przez swych współobywateli, a nierzadko wioskowych sąsiadów. Przywracają mowę zabitym. Tak zresztą są pisane - z punktu widzenia Żydów zamordowanych, a nie uratowanych.
Warto te trzy prace (niedługo się ukażą) czytać razem, bo dyskutują one ze sobą i się uzupełniają. Engelking („ »Jest taki piękny słoneczny dzień... «. Losy Żydów szukających ratunku na wsi polskiej 1942-1945”) na podstawie bardzo wielu relacji opisuje zdarzenia w całej Polsce, Grabowski („Judenjagd. Polowanie na Żydów, 1942-1945. Studium pewnego powiatu”) bierze pod lupę jeden powiat - Dąbrowę Tarnowską. Natomiast Grossowie („Złote żniwa. Rzecz o tym, co się działo na obrzeżach Zagłady Żydów”) napisali esej o grabieży mienia żydowskiego podczas okupacji, często ze śmiertelnym skutkiem dla grabionych, i tuż po wojnie. Grossowie opowiadają głównie o polskim społeczeństwie, czerpiąc, jak sami przyznają, z cudzych badań, m.in. Engelking i Grabowskiego, ale ukazują nam także europejską panoramę łupiestwa i stosunku do mienia żydowskiego.

Vollständiger Text/ cały tekst: http://wyborcza.pl/1,111789,8987303,W_imieniu_zamordowanych_...
Veröffentlichung/ data publikacji: 21.01.2011