Chłopi mordowali Żydów z chciwości

Przebadała pani akta z powojennych procesów z terenu Kielecczyzny. Ile tam było takich spraw?
W trzech kieleckich sądach toczyło się ponad 450 spraw dotyczących mordów i denuncjacji Żydów. Zdecydowana większość, bo 70 procent, dotyczyła wydarzeń na wsi. Chodziło nawet o kilka tysięcy zamordowanych, bo często jednorazowo zabijano całe grupy ludzi. Choćby sprawa zbrodni dokonanej przez braci Siudaków z gminy Tuczępy. Jeden z nich wziął do swojej piwnicznej komórki czteroosobową rodzinę żydowską...
Od razu wiedział, że ich zamorduje?
Prawdopodobnie tak, bo do zbrodni doszło po kilku dniach. Namówił do współudziału brata, który był w partyzantce i miał broń. Jeden z nich zaczął strzelać przez drzwi komórki. Żydów nie udało się w ten sposób zabić, ale zostali ciężko poranieni. Wtedy drugi z braci wszedł do środka i dokończył dzieła siekierą. Zarąbał całą czwórkę, w tym dwoje dzieci. Ciała zostały ograbione, a bracia zasypali komórkę ziemią. Żyli potem z tymi trupami pod jednym dachem, a sąsiedzi widzieli, że rodzina Siudaków chodzi w ubraniach zabitych. Ich dzieci nosiły ubranka dzieci żydowskich.

Alina Skibińska jest historykiem Centrum Badań nad Zagładą Żydów Instytutu Filozofii i Socjologii PAN, pracuje również jako polski przedstawiciel amerykańskiego Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie. Specjalizuje się w relacjach polsko-żydowskich podczas II wojny światowej. Razem z Jakubem Petelewiczem przebadała zbrodnie popełnione na Żydach przez Polaków w regionie świętokrzyskim

Vollständiger Text/ cały tekst: http://www.rp.pl/artykul/592972.html
Veröffentlichung/ data publikacji: 12.01.2011