Otto Puchstein i Miasto Słońca

Gorące pytania Otto Puchstein i Miasto Słońca
Rozmowy z Czesławem Szawielem, nauczycielem z Łobza - Kim jest prof. Otto Puchstein dla mieszkańców Łobza? - Najwybitniejszym mieszkańcem naszego miasta. Urodził się w Łobzie w 1856 roku i spoczął w nim w roku 1911, bo tak chciał. Był światowej sławy uczonym, badaczem kultur starożytnych. Jego przodkowie przybyli do miasta Labes, dziś Łobza, w 1735 roku z Austrii, skąd zostali „wyproszeni” z rzeszą protestantów. Przyczynili się do rozwoju rzemiosła i przemysłu w Łobzie. To wielki ród, znany od Alp do Petersburga. - Odkrycia prof. Puchsteina trafiły do skarbnicy nauki świata. - Jest najbardziej znany z rekonstrukcji ołtarza Pergamońskiego w Berlinie. Ale też był badaczem świątyń greckich na południu Italii, świątyń rzymskich w Baalbeku, słynnego Heliopolis - Miasta Słońca, opisał Palmirę, kulturę Boghaskoi - centrum królestwa Hetytów, grobowce książęce na górze Nemrud nad Eufratem. Pracował w muzeach berlińskich, wykładach na uniwersytetach w Berlinie i Fryburgu, był prezydentem Cesarskiego Instytutu Archeologicznego w Berlinie. Zmarł 9 marca 1910 roku, mając niespełna 55 lat. Jego pogrzeb zgromadził rzesze mieszkańców Łobza i gości. Niestety, około 1970 roku jego grobowiec zlikwidowano, jak wiele innych. - Dziś prof. Puchstein znów sławi rodzinne miasto. - Przemiany polityczne w Europie umożliwiły współpracę Niemców, mieszkających w Łobzie do 1945 roku, i Polaków. W 2002 roku odsłoniliśmy pomnik upamiętniający prof. Puchsteina. Na uroczystość przyjechał z przyjaciółmi Otto Puchstein, stryjeczny wnuk profesora. - Dziś jest setna rocznica śmierci prof. Puchsteina. Pan i pańska małżonka przygotowaliście wystawę mu poświęconą. - Otworzymy ją dziś o godz. 14.30 w sali Sydonii Domu Kultury w Łobzie. To jest 15 plansz i 70 fotografii, które dokumentują nasze wakacyjne wyprawy śladami odkryć prof. Puchsteina. Byliśmy wszędzie, gdzie on pracował. Pokażemy też szczególnie cenne eksponaty: teczkę podróżną i okulary profesora. - Cieszy się pan, że może się swoją wiedzą dzielić z innymi? - Szczególnie, że mogę ją przekazać łobeskiej młodzieży, która wie, że jeśli pochodzi się z malutkiego Łobza, można zawojować świat. Miejsce spoczynku prof. Puchsteina odwiedzają turyści, byli tu uczniowie V LO w Szczecinie, pracownicy Książnicy Pomorskiej… Dzieci łobeskie identyfikują się z profesorem i mówią: „On jest nasz, bo z Łobza”. Rozmawiał: Czesław BURDUN

Vollständiger Text/ cały tekst:
Veröffentlichung/ data publikacji: 09.03.2011