Gross musi się liczyć z bojkotem

Opisane dziś przez "Rzeczpospolitą" wezwania do bojkotu "Złotych żniw" Jana Grossa mieszczą się i w regułach demokratycznego społeczeństwa, i w logice wolnego rynku. Czy niektóre księgarnie powinny utrudniać jej rozprowadzanie? Zostawmy to specom od handlowej etyki, ale, na zdrowy rozum, jeśli same psują sobie interes, muszą mieć inne ważniejsze powody.
Mało kto zwrócił uwagę na wypowiedź Jana Grossa dla "Tygodnika Powszechnego". Nazwał "muzealnym" podejście Pawła Machcewicza do metody pisania historycznych książek. Profesor Machcewicz, szef Muzeum II Wojny Światowej z nominacji Donalda Tuska i z pewnością nie sympatyk prawicy, zarzucił Grossowi dowolne traktowanie źródeł. Ta odpowiedź pokazuje autora "Złotych żniw" jako człowieka wolnego od takich "burżuazyjnych" przesądów jak rzetelność. Ale skoro tak kocha chodzić na skróty, musi być też przygotowany na protesty, nawet bardzo bezwzględne.

Vollständiger Text/ cały tekst: http://www.rp.pl/artykul/9133,631324-Zaremba---Gross-musi-si...
Veröffentlichung/ data publikacji: 24.03.2011