Czarna nuta, czarna rozpacz

Nasze nieszczęścia historyczne są zawsze dowodem, że mieliśmy rację, więc ich potrzebujemy. Tylko kto zechce żyć w kraju, który wielbi swe przegrane powstania? Ciągle zdradzanym i niedocenianym?
Inne specyficzne źródło badań Grabowskiego to "sierpniówki", czyli zeznania złożone przed doraźnymi sądami, jakie powołał PKWN już 31 sierpnia 1944 r., kilka tygodni po Manifeście, do karania współpracy z faszystowskim okupantem. Świadectwa bestialstwa wobec ukrywających się i ocalałych z Zagłady Żydów są wstrząsające, także skala tego zjawiska (dla Grossa czy Grabowskiego - norma). Ale "sierpniówki" powstały głównie po to, żeby karać zdrajców czy bandytów okupacyjnych, również w konkretnym politycznym celu: kompromitacji AK-owskiego podziemia, reakcyjnego kleru, wrogów klasowych.
Obawiam się, że Gross oraz autorzy, których zainspirował, ulegają, może nie zdając sobie z tego sprawy, nieuchronnemu podtruciu toksycznym materiałem, z jakim mają do czynienia. I stąd oddzielne przykłady, niby makabryczne puzzle, tak gładko składają się na "spójną całość".

Vollständiger Text/ cały tekst: http://wyborcza.pl/1,76498,10180665,Czarna_nuta__czarna_rozp...
Veröffentlichung/ data publikacji: 29.08.2011