Z Neptunem w rydwanie - Co o dziejach Pomorza mówią dawne mapy (6)

NA PRZEŁOMIE XV i XVI wieku Norymberga była centrum europejskiej myśli kosmograficznej i jednym z najważniejszych ośrodków europejskiego humanizmu. Związani byli z nią tacy luminarze nowożytnej nauki jak Hartmann Schedel, Wilibald Pirckheimer, Martin Waldsemüller, Erhard Etzlaub czy wreszcie Albrecht Dürer.
SCHEDEL stworzył pierwszą Kronikę Świata (1493), w której zamieścił widoki wielu miast, w tym polskiego Krakowa, śląskiej Nysy i Wrocławia. Waldsemüller przeszedł do historii jako ten, który nadał nazwę „Ameryka” nowo odkrytemu przez Kolumba lądowi (1507), a Dürer do dziś uchodzi za mistrza drzeworytu i miedziorytu. Nieprzypadkowo Wojciech Iwańczak nadał swojej znakomitej książce o Norymberdze tamtych czasów tytuł "Do granic wyobraźni". Wybitni twórcy z Norymbergii uczestniczyli w wielkim procesie przełamywania średniowiecznych schematów myślenia, i choć miasto nie było akademickie, skupiało się w nim życie naukowe południowych Niemiec.
Jednak stosunkowo szybko Norymberga musiała ustąpić miejsca innym ośrodkom. Choć Etzlaub na swojej mapie dróg umieścił ją w centrum Europy, ważniejsze szlaki kierowały się ku północnej części kontynentu – do Paryża, Antwerpii, Brugii, Londynu. Ożywienie w dziedzinie geografii nastąpiło dopiero pod koniec XVII stulecia, by w następnym ponownie wynieść Norymbergę na czoło europejskiej produkcji kartograficznej. Dokonało się to przede wszystkim za sprawą oficyny Johanna Baptisty Homanna, choć nie tylko. Obok tej największej w Niemczech oficyny działało kilka mniejszych, równie zasłużonych, które z czasem umacniały swoją pozycję za sprawą współpracy z wielkimi umysłami epoki.
* * *
PREZENTOWANA mapa powstała w początkowym okresie działania oficyny Christopha Weigla, która z czasem – jako wydawnictwo Weigel-Schneider – zdobyła sobie uznanie w całej Europie. Mapę wydano w 1718 roku w atlasie, który był owocem współpracy Weigla z wybitnym historykiem Davidem Köhlerem. Norymberski wydawca publikował prace Köhlera, w tym i atlasy szkolne. Mapy do nich wykonywane początkowo rytowano w Augsburgu, z czasem oficyna dorobiła się swoich miedziorytników. Publikowane w niej mapy współczesne stanowiły kompilację innych, głównie innego norymberczyka, Homanna (o jego mapie Pomorza za dwa tygodnie). Ich wartość merytoryczna została przez to obniżona, a jako mapy szkolne spełniały swoje funkcje w ograniczonym zakresie, mogąc – jak w przypadku Pomorza – nawet wprowadzać w błąd. Zupełnie inaczej miała się sprawa z wykonywanymi przez Köhlera autorskimi mapami do historii starożytnej i jego interpretacjami Ptolemeusza. Te stały na zdecydowanie wyższym poziomie.
* * *
MAPA przedstawia podział kraju, dokonany na mocy traktatu westfalskiego (1648), na część szwedzką i brandenburską (od 1701 roku, po koronacji Fryderyka III, pruską). Mimo faktu, że była wydawana kilkakrotnie, nie uaktualniano jej. A przecież w czasie wojny północnej, w 1713 roku, wojska króla pruskiego Fryderyka Wilhelma I (słynnego króla-sierżanta) zajęły Szczecin. Wciągniętemu przez Szwedów do zmagań wojennych Pomorzu zagrażały wojska rosyjskie, stąd pomysł, by w charakterze wojsk rozjemczych stacjonowały w Szczecinie „neutralne” wojska pruskie. I tak bez jednego wystrzału dopełnił się cel elektora Fryderyka Wilhelma. Zajętego „tymczasowo” Szczecina Prusacy już nie opuścili, zaś stan faktyczny został potwierdzony de iure w 1720 roku, kiedy wojna północna się zakończyła. W następnym roku szczecinianie złożyli hołd nowemu władcy. Od tego momentu rozpoczął się pruski (a od 1871 roku, po zjednoczeniu – niemiecki) okres w dziejach miasta, zakończony wiosną 1945 roku.
* * *
WRAZ z przejęciem Szczecina przez Prusy granica między obu częściami Pomorza przesunęła się za Odrę. Próżno by jednak szukać tego na ówczesnych drukowanych mapach. Wytyczony przez Homanna wzorzec stał się na kilkadziesiąt lat obowiązujący. Mapa Weigla to charakterystyczny przykład takiego bezrefleksyjnego powielania popularnego schematu. To także nie było czymś wyjątkowym. Chociaż już od XVI wieku poszczególni wydawcy starali się o uzyskiwanie przywilejów chroniących ich prawa autorskie, na ogół miały one tylko charakter prestiżowy i dodawały oficynie splendoru. Przywilej taki można było otrzymać od miasta, regionu (jeśli posiadał jakąś formę samorządu), władcy kraju lub najwyższy – cesarski. Odpowiednią notkę o nim umieszczano zazwyczaj w kartuszach i na stronie tytułowej, względnie na frontyspisie. Tak opatrzony produkt miał być chroniony przed kopiowaniem. To teoria, bo w praktyce produkcja większości mniejszych oficyn (ale nie tylko ich) opierała się na powielaniu i modyfikowaniu uznanych dzieł wielkich kartografów, których usługi były drogie. Poza tym sięganie do produktów autorskich wymagało sporego sztabu ludzi: rysowników, rytowników, korektorów. Na to mogły pozwolić sobie tylko największe firmy.
* * *
MAPA Weigla jest jednak ważna z powodów sygnalizowanych już w artykule wprowadzającym do tego cyklu. To bodajże jedyna drukowana mapa Pomorza, na której morski charakter regionu został tak mocno podkreślony, a nawet wyeksponowany. Widzimy tu Neptuna pędzącego w rydwanie, zaprzężonym w morskie konie. Dynamikę dolnej części sceny przełamują dwie postacie z dwóch stron owalnego kartusza, położonego w chmurach. To Herkules i bogini Ceres, symbol rolniczej prosperity kraju. Otaczające tytuł roślinne woluty zwieńczone są zamkniętą koroną królewską. Może to wskazywać zarówno na podległość koronie Prus, jak i Szwecji.
Mapa zawiera też pewne wiadomości historyczne. Umieszczono tu opis Arkony zniszczonej w XII wieku przez króla duńskiego Waldemara, a także informację o Winecie jako ważnym ośrodku handlowym. Ten fragment wyraźnie wskazuje na czerpanie z mapy Homanna i także zostanie powielony na innych mapach.
Nieco w lewo od kartusza naniesiono wyspę Bornholm. Jest to element, który będzie pojawiać się na wszystkich następnych mapach naszego cyklu. Dlaczego Bornholm, który nie był przecież w jakikolwiek sposób związany z Pomorzem? Wytłumaczenie wydaje się dość proste. Uważny Czytelnik zapewne pamięta, że w opisie mapy morskiej Waghenaera pojawiła się informacja lokalizująca Pomorze „naprzeciw” Bornholmu. Mamy więc tu swoistą reminiscencję map morskich, poprzez zamieszczenie charakterystycznego punktu odniesienia lokalizującego Pomorze na mapie Bałtyku.

Vollständiger Text/ cały tekst:
Veröffentlichung/ data publikacji: 11.08.2009