Rocznice bombardowań - Manifestacje na rzecz pokoju

golm.jpg

– ZANIM spłonęło Drezno, spaliła się drezdeńska synagoga, spłonęły Warszawa, Rotterdam i Coventry. Te prawdy muszą być przeciwstawiane temu, co głoszą ludzie wiecznie wczorajsi. Drezno tych ludzi nie chce – mówiła nadburmistrz Drezna, Helma Orosz (CDU), podczas obywatelskiej manifestacji, zorganizowanej 13 lutego 2010 r., w 65. rocznicę alianckiego nalotu na miasto.
W manifestacji wzięło udział ponad 10 tysięcy osób. Przyjechali goście z Coventry i Rotterdamu, które są miastami partnerskimi Drezna i aktywnie uczestniczyły m.in. w odbudowie zniszczonego podczas bombardowań drezdeńskiego Frauenkirche. W spotkaniach biorą też udział przedstawiciele polskiego Wielunia, zbombardowanego przez nazistowskie Niemcy w pierwszym dniu drugiej wojny światowej.
Władze miast niemieckich, na które w 1945 roku alianci organizowali naloty dywanowe, organizują każdego roku antywojenne spotkania pamięci w rocznicę bombardowań. W czasie nalotów zginęły tysiące ludzi, w dużej mierze uciekinierów z ziem zajętych przez Armię Czerwoną. Po wojnie nawet historycy brytyjscy wielokrotnie pytali o sens militarny nalotów i wielu z nich go negowało. Skutkami bombardowania Drezna przerażony był nawet Churchill.
Każdego roku największe manifestacje obywatelskie w rocznicę bombardowań odbywają się w Dreźnie. Upamiętnienie ofiar nie jest ich jedynym celem, są bowiem jednocześnie wymierzone przeciwko neonazistom, głównie z NPD, którzy rocznicę bombardowań Drezna (innych miast również) od lat chcą wykorzystać dla propagowania nacjonalistycznej ideologii.
10 tysięcy ludzi stworzyło w tym roku w Dreźnie łańcuch na rzecz pokoju. Trzymając się za ręce stanęli wokół starego miasta, niemal całkowicie zniszczonego w lutym 1945 roku. Helma Orosz, mówiąc o wojnie, przypominała, że trzeba pamiętać, kto ją rozpoczął. W tym kontekście dodawała: „Uczyńmy Drezno miastem pokoju otwartym na świat, twierdzą przeciwko nietolerancji i głupocie. Przeciwstawiamy się młodym i starym nazistom, którzy znów próbują wykorzystać Dzień Żalu dla swoich celów”.
Neonaziści zapowiadali, że zorganizują w tym roku w Dreźnie największą manifestację z dotychczasowych, która miała zgromadzić 6000 ludzi. Ostatecznie przyjechało ich około 1300 głównie młodych członków i sympatyków NPD z całych Niemiec, Danii, Szwecji, innych państw. Była wśród nich silna grupa z Pomorza Przedniego. Kontrmanifestację zorganizowały ugrupowania lewicowe i lewackie. Władze zgromadziły około 8 tysięcy policjantów. Skutkiem tych wszystkich działań neonaziści nie wyszli poza plac przy dworcu kolejowym. Niektórzy z nich, rozeźleni, że nie udały się ich plany, wracając autobusami do domów, wyładowali swą złość w Gerze i Pirnie.
Szczecin i Świnoujście to jedyne miasta w dzisiejszej Polsce, które również w czasie wojny były bombardowane przez aliantów. Szczególnie tragiczne w skutkach było bombardowanie Świnoujścia 12 marca 1945 r. W mieście zgromadziły się tysiące ludzi, uciekających przed frontem z Prus Wschodnich i Pomorza.
Od kilkunastu lat w rocznicę bombardowania Niemcy i Polacy organizują wspólne spotkania antywojenne na cmentarzu na górze Golm, gdzie pochowano ofiary bomabardowania, wśród nich polskich robotników przymusowych, którzy pracowali w niemieckim Swinemünde. W tym roku uroczystości takie zorganizowano 11 marca również w Świnoujściu. Nie po raz pierwszy. Na cmentarzu komunalnym odprawione zostało katolicko-ewangelickie nabożeństwo ekumeniczne.
Kto uważnie obserwuje wydarzenia, wie, że podczas tych uroczystości, podobnie jak w Dreźnie, nie zakłamuje się historii i nie wybacza win Niemcom, którzy rozpętali wojnę. Wprost przeciwnie – te manifestacje są skierowane przeciwko tym, którzy historię zakłamują, zwłaszcza przeciw niemieckim (i nie tylko niemieckim) neonazistom. Cmentarz na górze Golm chcieli oni (i chcą nadal) uczyć – jak mówią – swoistym sanktuarium wojennego męczeństwa Niemców. Kilka lat temu organizowali tam swoje manifestacje, nie trzeba mówić, że antypolskie, zanim zostały prawnie zakazane.
W interesie Polaków i Niemców, zwłaszcza mieszkańców pogranicza, jest czynne przeciwstawianie się neonazistom, którzy odżyli zresztą nie tylko w Niemczech, w wielu innych państwach europejskich także, nie wyłączając Polski. I tym także są wspólne spotkania w rocznicę bombardowań Świnoujścia, czynnym sprzeciwem, włączaniem się w budowę lepszej przyszłości, pokoju, dobrego sąsiedztwa polsko-niemieckiego, spokoju na pograniczu.

Vollständiger Text/ cały tekst:
Veröffentlichung/ data publikacji: 16.03.2010