Wybory prezydenckie - Niemcy. Prezydent świadomych obywateli

Piotr Buras: Pańska kandydatura na prezydenta Niemiec wywołała nieoczekiwane poruszenie. Choć nie są to wybory bezpośrednie - prezydenta wybiera Zgromadzenie Federalne - powstał obywatelski ruch poparcia, organizowane są wiece, akcja w internecie jest bez precedensu. Na Facebooku prawie 40 tys. ludzi zadeklarowało poparcie dla pana. Spodziewał się pan takich reakcji? Czy w ich obliczu można mieć poczucie sukcesu niezależnie od wyniku głosowania 30 czerwca?

Joachim Gauck: Oczywiście, czuję się zaskoczony skalą oddolnego zaangażowania i mobilizacji. To zastanawiające, że duża część społeczeństwa obdarza tak wielkim zainteresowaniem 70-letniego człowieka i traktuje go niemal jak gwiazdę popkultury. Znawcy twierdzą, że takiej kampanii internetowej jeszcze w niemieckiej polityce nie było. W dodatku nie zainicjowały jej centrale SPD czy Zielonych, tzn. partii, które wysunęły moją kandydaturę, lecz zwykli obywatele, w tym także intelektualiści, artyści, studenci. To jest wspaniałe. Tłumaczę to w ten sposób, że w polityce coraz silniej odczuwana jest potrzeba wiarygodności i autentyczności.

Vollständiger Text/ cały tekst: http://wyborcza.pl/1,97738,8065343,Wybory_prezydenckie___Nie...
Veröffentlichung/ data publikacji: 28.06.2010