Woził armaty dla Wermachtu… Sensacyjne odkrycie przy starej stodole

KIEDYŚ woził armaty i amunicję dla Wermachtu, a później jeden z mieszkańców Międzywodzia używał go w lesie do transportu drewna. Ciągnik „Famo bokser” wyprodukowany w okresie międzywojennym przez Niemców we Wrocławiu służył niemieckim żołnierzom w Świnoujściu.
- Ciągnik obsługiwał jedną z baterii nadbrzeżnej Krigsmarine w prawobrzeżnej części Świnoujścia na wyspie Wolin. Tuż po wojnie prosto spod baterii trafił do jednego z gospodarzy pod Międzywodziem i tam przez wiele lat był używany w gospodarstwie - zdradza Piotr Piwowarczyk, pasjonat historii i dzierżawca Fortu Gerharda w Świnoujściu. 
O wojennej historii tego niesamowitego wehikułu świadczą - poza opowieścią pierwszego powojennego właściciela - także inne wskazówki. Na fragmentach karoserii zachowały się fragmenty żółto-piaskowej farby, którą Niemcy malowali pojazdy Wermachtu. Ciągnik wyposażony jest także w szereg nietypowych zaczepów i haków, które służyły do podczepiania armat, wozów amunicyjnych i platform z niszczycielskim sprzętem wojskowym. Mała gąsienicowa maszyna, ważąca niecałe trzy tony - dzięki nowoczesnemu podwoziu - świetnie dawała sobie radę na piaszczystych i stromych nadmorskich wydmach, lasach i łąkach.
- Ciągnik ma także unikalny system napędowy - cieszy się jeden z fascynatów historii ze Świnoujścia. - Maszynę odpalano za pomocą małego silnika benzynowego, a później pojazd poruszał się dzięki silnikowi diesla. Warto dodać, że fabryka Famo (od niej pochodzi nazwa pojazdu - red.) produkowała super-nowoczesne jak na czasy II wojny światowej pojazdy gąsienicowe dla armii i przemysłu i jej marka oraz symbol są znane przez wszystkich miłośników zabytkowej techniki wojskowej na całym świecie!
Nie wiadomo ile takich maszyn zachowało się w naszym regionie i na świecie. Miłośnik historii przypadkiem dowiedział się, że wehikuł ten znajduje się pod Międzywodziem i odkupił go od gospodarza. Teraz pojazd ma przejść kompleksową renowację. Być może już niedługo znowu będzie jeździł. Według wstępnych deklaracji obecnego właściciela tego unikalnego pojazdu jest duża szansa, że zabytek po remoncie trafi do Fortu Gerharda, gdzie będzie jednym z unikalnych eksponatów rozrastającej się z dnia na dzień kolekcji Muzeum Obrony Wybrzeża. Całe szczęście, że w naszym regionie żyje tylu wspaniałych i pełnych pasji ludzi, którzy poświęcają własny czas i pieniądze na ratowanie bezcennych zabytków.

Vollständiger Text/ cały tekst:
Veröffentlichung/ data publikacji: 28.06.2010