Teatr łączy narody

Chojeńska Miejska Biblioteka Publiczna z trudem pomieściła w czwartkowy wieczór blisko sto osób, chcących spotkać się ze znanym aktorem Cezarym Morawskim. Choć mieszka on w Warszawie, to do Chojny miał zaledwie 15 km, bo przyjechał ze Schwedt, gdzie w teatrze UBS reżyseruje polsko-niemiecki spektakl "Pommerland ist abgebrannt", co dosłownie można przetłumaczyć jako "Wypalone Pomorze", ale Morawski woli tytuł "Leć, biedronko, leć", bo jest to cytat z dziecięcej piosenki, powstałej jeszcze w czasach wojny trzydziestoletniej.
W kinie Morawski debiutował w 1977 r. w "Akcji pod Arsenałem". Ma na koncie role w filmach Zanussiego ("Spirala", "Constans", "Z dalekiego kraju" - tu grał Karola Wojtyłę), ale szerokiej publiczności znany jest z seriali. - Dlaczego nie gra pan już w "M jak miłość"? - pytają widzowie. - Bo już umarłem - odpowiada, mając na myśli odtwarzaną tam postać Zduńskiego. Występował na renomowanych scenach warszawskich teatrów: Współczesnego i Powszechnego. Teraz jest w stolicy wykładowcą Akademii Teatralnej. Z teatrem w Schwedt współpracuje nie pierwszy raz. Rok temu premierę miała tam z jego udziałem operetka "Frau Luna" (pisaliśmy o niej w nr. 39 z ub. roku), zrealizowana wspólnie z operą szczecińską. Obecny spektakl "Pommerland ist abgebrannt" jest ostatnim etapem tego wspólnego projektu. - Najpierw był pomysł, żebyśmy na parkingu przy przejściu granicznym za mostem w Krajniku Dolnym wystawili najnowszą sztukę Andrzeja Stasiuka "Czekając na Turka". Ale UBS miał za mało aktorów - mówił Morawski na spotkaniu w Chojnie. Opowiadał też o początkach transgranicznych projektów tego teatru. Już w 1993 r. wystawiono tu "Romea i Julię". Głównego bohatera i jego rodzinę grali Niemcy, zaś Capulettich - Polacy, a samą Julię odtwarzała debiutująca wówczas Agnieszka Grochowska, popularna dziś dzięki rolom np. w filmach "Pręgi" czy "Tylko mnie kochaj".

Vollständiger Text/ cały tekst: http://www.gazetachojenska.pl/gazeta.php?numer=10-38&temat=4
Veröffentlichung/ data publikacji: 23.09.2010