Rewolucja zaczęła się od Kuronia

Młodzi Serbowie z organizacji CANVAS współpracowali z obrońcami demokracji w 50 krajach. Doradzali jak pokojowo mierzyć się z reżimami i zwyciężać - w Gruzji, na Ukrainie, w okupowanym przez Syrię Libanie, na Malediwach i teraz w Egipcie.
Na pierwszą niedzielę kwietnia 2008 r. robotnicy państwowych zakładów włókienniczych w egipskim mieście Al-Mahalla al-Kubra zapowiedzieli strajk przeciw rosnącym cenom żywności i niskim płacom. Grono młodych ludzi zaproponowało wówczas na Facebooku, żeby 6 kwietnia w całym Egipcie zorganizować akcje solidarności z włókniarzami. Grupa na Facebooku urosła szybko do ok. 70 tys. członków. Online poszło gładko, trudniej na ulicy. Kiedy policja brutalnie rozbiła strajk w fabryce w Mahalli, protestujący wylegli na ulice miasta. Wznosili okrzyki i podpalali budynki, policja zastrzeliła co najmniej dwie osoby.
Akcja 6 kwietnia była lekcją poglądową ukazującą granice sieci jako narzędzia demokratycznej rewolucji. Przez Facebook można zwołać dziesiątki tysięcy zwolenników online, ale trudno ich zorganizować, kiedy się wylogują. To użyteczny sposób zgromadzenia ludzi, którzy no właśnie, co? Organizatorzy 6 kwietnia nie znali odpowiedzi. Latem 2009 r. 20-letni bloger Mohammed Adel pojechał dowiedzieć się tego do Belgradu.

Vollständiger Text/ cały tekst: http://wyborcza.pl/1,98077,9169249,Rewolucja_zaczela_sie_od_...
Veröffentlichung/ data publikacji: 28.02.2011