Codzienność zwyczajna i bolesna

Mieszkańcy Stettina i Szczecina z XX wieku.
SETKI zdjęć, pamiątek, dokumentów i przedmiotów codziennego użytku jest na wystawie „Hans Stettiner – Jan Szczeciński. Życie codzienne Szczecina w XX wieku”, otwartej w ubiegły piątek w Muzeum Historii Szczecina (Ratusz Staromiejski). Wystawa pokazuje niemiecki Stettin do roku 1945 i polski Szczecin po roku 1945, a mocny, symboliczny akcent kładzie na czas drugiej wojny, rozpoczętej atakiem niemieckim na Polskę.

- Szczególnie ważne jest, że historię miasta, bolesną w momentach przełomów, pokazuje przez pryzmat codzienności ludzi, którzy w rzeczywistości nie mogli się spotkać – mówiła podczas wernisażu Monika Smoleń, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego RP. Podkreślała, że symboliczny jest fakt przygotowania wystawy w roku 70-lecia wybuchu drugiej wojny światowej i 20-lecia pierwszych wolnych wyborów w powojennej Polsce, w czasach bliskiej współpracy polsko-niemieckiej i wspólnego członkostwa w UE.

Wśród wielu gości wernisażu był minister oświaty Meklemburgii-Pomorza Przedniego, Harry Tesch, który przyjechał z Warszawy, gdzie z min. edukacji Katarzyną Hall rozmawiał o polsko-niemieckim podręczniku historii. Spotkał się również z wiceministrem spraw zagranicznych RP. Nawiązując do wydarzeń roku 1989 podkreślił, że przełom w Niemczech nie byłby możliwy bez zwycięstwa polskiej „Solidarności”. – Chcę za to Polakom podziękować – mówił.

O wielkim znaczeniu wystawy dla popularyzacji dziejów Szczecina mówili wicemarszałek województwa, Witold Jabłoński, i prezydent miasta, Piotr Krzystek. – Pamiętamy o historii, uczymy się nie popełniać błędów, pracować w ramach Unii Europejskiej, współpracować z sąsiadami – zaznaczał Jabłoński. Prezydent Krzystek podkreślał, że dzięki wstąpieniu Polski do UE Szczecin nie jest już miastem na skraju RP, lecz w centrum Europy, otwartym na niemieckich przyjaciół, łączącym ludzi mieszkających po obu stronach granicy.

- Chciałam, żeby to była wystawa o ludziach, którzy nasze miasto tworzyli i tworzą. Oni są na niej razem, ale są rozdzieleni, bo między nimi jest bardzo istotna cezura odmiennych doświadczeń wojny. Na początku wystawy są walizki. Niemieccy mieszkańcy Stettina z nimi stąd wyjeżdżali, polscy mieszkańcy Szczecina z nimi tu przyjeżdżali – mówiła dr Bogdana Kozińska, kurator ekspozycji.

Wystawę tworzą działy o ulicach miasta, mieszkaniach szczecinian, szkole, przemyśle, kulturze, sporcie, sprawach codziennych. Osobną część zajmuje wojna.
Organizatorzy przygotowali ilustrowany, polsko-niemiecki katalog. Wystawa czynna będzie do 2010 r. Jej program dopełniają spotkania ze znawcami dziejów miasta. Pierwsze, z prof. Kazimierzem Kozłowski, odbyło się w sobotę.

Vollständiger Text/ cały tekst:
Veröffentlichung/ data publikacji: 02.06.2009