Sztuka to nasz kapitał - Weekend u sąsiadów

BERLIN jest miastem dziwnym, ale żeby aż tak?! Przy Potsdammer Strasse 91 powstało Wolne Muzeum – Freies Museum Berlin. Wstęp tu zawsze jest wolny, bo jego działalność finansują „jacyś” miłośnicy sztuki i stowarzyszenie Lawyers for the Arts (Prawnicy dla sztuki) skopiowane z USA. Będzie jeszcze dziwniej, gdy powiemy, że nieodpłatnie doradza ono młodym artystom zwłaszcza w kwestiach prawa autorskiego. Skąd więc ma pieniądze? Ano skąd?

Najpierw jednak Europejskie Dni Dziedzictwa, które w ten weekend organizowane są w całej Europie, Polsce, w Zachodniopomorskiem, w Niemczech też. W niedzielę będzie można pojechać choćby do Pasewalku, gdzie udostępnione zostaną nieudostępniane na co dzień stare piwnice do przechowania piwa (Schütenstrasse 13, godz. 15-17), albo do Ueckermünde, gdzie specjalny program przygotowało tamtejsze muzeum, mieszczące się – jak wiadomo – w Zamku Książąt Pomorskich (godz. 10-12, 13-16), albo też do Angermünde (to już Brandenburgia, a dokładniej Ueckermark), gdzie będzie czynne regionalne muzeum (Puschkinallee 10, godz. 10-17). Do Prenzlau zaprasza dawny klasztor Dominikanów (muzeum, gotycki wirydarz, kościół z przepięknym ołtarzem, godz. 10-17) oraz okoliczne XIII-XIV-wieczne wiejskie kościółki.

Warto wybrać się do Schwedt. Nie, tym razem nie do Oder-Center, ale do tamtejszego muzeum miejskiego i kościołów. A przy Harlanstrasse 1 (to swoista sensacja!) zachowała się rytualna łaźnia żydowska. Otwarte będą wiejskie kościółki m.in. w Criewen i Kunnow oraz w Vierraden, starym miasteczku na dawnej granicy pomorsko-brandenburskiej, niegdyś warownym, które w polskich książkach historycznych zwane jest z reguły Czterykoła. W ceglanej, kilkupiętrowej suszarni tytoniu jest tam Tabakmuseum z arcyciekawą wystawą i kupić tam można pamiątkę – oryginalne cygara produkowane z tytoniowych liści, uprawianych dziś skromnie a niegdyś powszechnie na łęgach odrzańskich aż po dzisiejsze Siekierki, Starą Rudnicę i Gozdowice. Plantacje były wielkie i znane w Europie.

Oczywiście, że można pojechać do Berlina. Program sobotnich i niedzielnych Europejskich Dni Dziedzictwa wydano tam w barwnej broszurze formatu A-4, liczącej ponad 100 stron druku! Co zwiedzać? Cóż, co kto woli (program: http://tag-des-offenen-denkmals.de, www.berlin.de/denkmaltag).

* * *

W piątek wieczorem będzie koncertowała w Berlinie Chicago Symphony Orchestra. Nie ma co się spieszyć – biletów nie ma od miesiąca. Wyprzedane zostały zresztą na wszystkie inne koncerty prestiżowego musik-fest-berlin 2009. Cóż… Przyjdzie czekać do następnego roku i zaopatrzyć się w bilety zawczasu.

Niemałe emocje czekają natomiast techno-młodzież. Z niejakim wyprzedzeniem warto podać, że od 16 do 19 września trwać będą Berlińskie Dni Muzyki (Berlin Music Days), organizowane w kilkudziesięciu klubach techno z udziałem kilkuset didżejów. Przy okazji: fachowy brytyjski magazyn „DJ Mag” ogłosił listę stu najlepszych klubów techno na świecie. Jest na niej sześć klubów z Berlina, m.in. słynny, a będący ostatnio w tarapatach, Bar 25 nad Sprewą, a na pierwszym miejscu – Berghain z dzielnicy Friedrichshain (Ostbahnhof), który wyprzedził londyński „Fabric” i hiszpański „Space” z Ibizy.

* * *

Auguststrasse w Berlinie Mitte i Fasanenstrasse na Charlottenburgu to ulice galerii. Podobnie Potsdammer Strasse (to Tiergarten), która zaczyna się od pl. Poczdamskiego, biegnie obok Kulturforum, zaprojektowanego przez Hansa Scharouna, mostem nad Landwehrkanal w stronę Schönebergu. To jedna z ważniejszych historycznie tras komunikacyjnych miasta, część dawnej Alte Reichsstrasse 1 (dziś Bundesstrasse 1). W piątek wieczorem (godz. 18), właśnie tam, między Landwehrkanal a Büllow Strasse, oraz na ulicach sąsiednich: Pohlstrasse, Lützowstrasee i Schöneberger Ufer pod hasłem: „Sztuka to nasz kapitał” (i to teraz, w czasie kryzysu), zaczyna się 7. Magistrala Sztuki i Kultury (7 Magistrale Kunst und Kultur). Od popołudnia do nocy otwarte będą galerie, obecność zapowiedziało dziesiątki artystów, zespoły muzyczne itd. W sobotę zacznie się o 13, a skończy… w nocy: wystawy, muzyka, prelekcje, instalacje dźwiękowe, ciężarówka sztuki, specjalne działania artystyczne dla dzieci (Kindermagistrale przy Pohlstrasse 11, godz. 14-18) – w galeriach, sklepach, restauracjach, na ulicy... Pod numerem 63 jest tam Club Polonica, a w nim: portrety Eugeniusza Malkowskiego, malarstwo i rzeźba ze… Szczecina, nadto w piątek – wykład Witolda Pronobisa (godz. 19), w sobotę – nauka tańca dla dzieci (godz. 13), pokaz mody Barbary Krenz (godz. 17, 19), ballady w wykonaniu Michała Masłonia (tenor), a potem tańce kubańskie i grupa Feel Out.

W Freies Musem Berlin (obok seksshopu), w czterokondygnacyjnej XIX-wiecznej kamienicy, na pełnym kwiatów podwórku, na 1300 mkw powierzchni będą wystawy. – Inne, bo tu każdy artysta sam sobie jest kuratorem – mówi pomysłodawczyni muzeum Marianne Wagner-Simon. Na trzecim piętrze – wystawa „Najpiękniejsi Francuzi są w Berlinie”, na pierwszym i drugim – monumentalne obrazy jednego z artystów berlińskich, będą też prace młodego krakowianina Jacka Sztuki i Anis, młodej paryżanki, obrazy malowane kolorową śmietaną - „polsko-francuska sztuka na dachu Berlina!” – tak napisała jedna z gazet.

* * *

Berlin jest miastem dziwnym, ale żeby aż tak?! – Jest nie do opowiedzenia w jednym zdaniu – mówi reżyser Volker Heise, który razem z Thomasem Kufusem stworzył wyjątkowy film dokumentarny. Rok temu osiemdziesiąt ekip operatorskich filmowało przez cały dzień życie stu berlińczyków: dyrygenta i sprzątacza, ucznia i emeryta, samotników i małżonków…. Powstał najdłuższy film dokumentalny w dziejach: państwo Singer przy gimnastyce porannej, pani Anneliese Bullach na działce, ktoś na Aleksanderplatz, kolejka do nocnego klubu Tresor (nr 93 na liście „DJ Mag”) – różnorakie miejsca, obrazy, 24 godziny z życia jego mieszkańców opowiedziane w 1440 minutach filmu.

Ale to i tak nie cały Berlin…

Vollständiger Text/ cały tekst:
Veröffentlichung/ data publikacji: 11.09.2009