Panie Kissinger, może pan zadzwonić do Van Rompuya

Triumf Hermana van Rompuya można było przewidzieć, wybór baronessy Ashton, która nigdy nie była nawet wiceministrem spraw zagranicznych, jest niespodzianką. Niestety, obie nominacje nie wróżą zbyt dobrze Europie. Zwolennicy traktatu lizbońskiego przekonywali, iż Unia zyska dzięki niemu przywódcę z krwi i kości. Ileż to razy słyszeliśmy słynną anegdotę o Henrym Kissingerze, byłym sekretarzu stanu USA, który miał kiedyś stwierdzić, że nie ma do kogo zadzwonić na Starym Kontynencie (on sam nie przyznaje się do tego cytatu).

Vollständiger Text/ cały tekst: http://www.rp.pl/artykul/9158,394484_Magierowski__Panie_Kiss...
Veröffentlichung/ data publikacji: 20.11.2009