Powódź oczami ekologa

Ewa Siedlecka: Jak z punktu widzenia ekologa wyglądają przyczyny tej powodzi i pomysły, co trzeba zrobić, żeby jej nie było?
Jacek Bożek*: - Przede wszystkim opowiadanie w mediach, że to powódź stulecia czy tysiąclecia - to absurd. To stulecie zaczyna się nam powtarzać co kilkanaście lat! Trzeba powiedzieć jasno: powodzie były i będą, i nie ma sposobu, żeby im zapobiec. Może być ich nawet więcej, bo klimat się zmienia i to jest jedna z konsekwencji. Zwalczać klimatu nie można, trzeba się do niego przystosować. Wiec nie opowiadajmy o zapobieganiu podwoziom, tylko o tym, jak się na nie przygotować tak, by minimalizować straty.
Politycy deklarują: nie będzie powodzi, bo zbudujemy zapory, uregulujemy rzeki. Po pierwsze i tak nie zbudują, bo to są gigantyczne koszty, ma które nas nie stać. A po drugie: po co? To wcale nie są najlepsze z możliwych działania przeciwpowodziowe.

Vollständiger Text/ cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,7936059,Powodz_oczami_ekologa.htm...
Veröffentlichung/ data publikacji: 27.05.2010