Europejska wiocha

W Warszawie nawet pełnomocniczka ratusza ds. równego traktowania (właściwie nie wiadomo kogo) na paradę się nie wybiera. Za to wybierają się na EuroPride m. in. jeden z ministrów konserwatywnego rządu brytyjskiego, konserwatywny szwedzki europoseł, szwedzki rzecznik praw człowieka i wiele innych osobistości z Europy i świata.

Z polskich polityków na paradę pójdą tylko działacze SLD. Liberalna Platforma milczy jak zaklęta, PiS wydaje wrogie pomruki. To i tak dobrze - wszyscy już przynajmniej wiedzą, że nie wolno zakazywać.

Przedstawiciele warszawskiego ratusza powtarzają jak mantrę, że samorząd nie może się angażować w żadne kontrowersyjne zgromadzenie, bo byłby zobowiązany do angażowania się we wszystkie inne kontrowersyjne inicjatywy. To ma znaczyć: gdybyśmy poparli gejparadę, musielibyśmy też popierać np. manifestację ONR. Dla tych urzędników manifestacja mniejszości seksualnych jest tak samo kontrowersyjna jak polskich faszystów.

Vollständiger Text/ cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75968,8144222,Europejska_wiocha.html
Veröffentlichung/ data publikacji: 16.07.2010