Historia: Dlaczego w Zielonej Górze nie było opozycji?

Kadra nauczycielska w Zielonej Górze należała do silnie upartyjnionych. To było dumą miejscowej PZPR. Nie było to także miasto religijne. Wieś tak, miasto nie - opowiada prof. Bohdan Halczak. W książce "PZPR w powiecie zielonogórskim" historyk i politolog Bohdan Halczak opisuje 40-letnie dzieje miejscowej partii komunistycznej.
Artur Łukasiewicz: Co zostało po Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej w Zielonej Górze? Czy to już autentyczna "partia nieboszczka"?
Prof. Bogdan Halczak: Trudne pytanie. Można powiedzieć, że nie zostało nic. Czasem w mediach ktoś wspomni o ludziach odgrywających większą rolę w mieście, że pochodzą z kręgów PZPR. Nie wchodzi jednak w szczegóły. Ugrupowania, które wywodzą swój rodowód z PZPR, raczej się tym nie chwalą. Z drugiej strony, można powiedzieć, że zostało wszystko. Mam na myśli Zieloną Górę w obecnym kształcie stutysięcznego miasta. Właściwie stworzyła je PZPR.

Vollständiger Text/ cały tekst: http://gorzow.gazeta.pl/gorzow/1,35211,9691183,Historia__Dla...
Veröffentlichung/ data publikacji: 30.05.2011